poniedziałek, 13 lipca 2015

Ostatnio nie moglam sie zdecydowac na czytanie jednej ksiazki. W zwiazku z tym, w sumie jak nigdy, zaczelam rownolegle czytac 3 tytuly:
*"Gra o tron" - George R.R Martin
*"Dotyk Crossa" - Sylvia Day
*"Mezczyzni, ktorzy nienawidza kobiet" - Stieg Larsson

Napisze po krotce pierwsze wrazenia, bo jestem juz na tyle w zaawansowanym stadium czytania tych ksiazek, ze chce podzielic sie opinia. Trzy tytuly, calkiem rozne, pod wzgledem tematyki, estetyki pisania, jezyka...
Co zachecilo mnie do siegniecia do Gry o tron? Oczywiscie serial. Serial zaslyszany, bylo to ponad poltora roku temu, gdy usiadlam i w koncu obejrzalam pierwszy sezon...wsiaklam na maksa, na 100%, po prostu mnie pochlonela tematyka, te kolorowe obrazy, ciekawa fabula, bohaterowie... po prostu wszystko !! Stwierdzilam, ze musze miec porownanie z ksiazka, chcialam zespolic wszystko w jedna calosc, lub chociazby porownac obie formy jednej opowiesci. 
Nie zawiodlam sie, absolutnie ksiazka mnie pochlonela. Jedyna rzecza jaka jednak przy niej potrzebuje, to czysty umysl - z dala od pracy, myslenia o obowiazkach. Musze sie wyciszyc, usiasc wygodnie i czytac, rozumiejac i analizujac, kazdy wers na stronie. George R.R. Martin bardzo szczegolowo przestawia kazdego bohatera, kazdy ubior, kazde wiezy krwi, kto z kim jest, po co i dlaczego. Barwnie opisuje miejsca akcji, co pozwala naszej wyobrazni na natychmiastowe budowanie przestrzennego obrazu. Szkoda, ze musze chodzic do pracy i nie moge poswiecic tej lekturze calego dnia. Jednak staram sie nadrabiac zaleglosci kiedy moge. Mam wszystkie tomy- aktualnie w 8 opaslych ksiazkach :):) na pewno przez dluzszy czas bede miala co czytac ...

Dotyk Crossa jak dla mnie szalu nie ma, dosyc szybko, lekko sie czyta, w sumie siegnelam do niej z ciekawosci, bo teraz mamy bum na tego typu powiesci o zabarwieniu erotycznym. Przyznam sie, ze zakupilam cala sage, by miec ciaglosc czytania i oglad na caloksztalt :P Niczym mnie nie zaskakuje, jest to normalna kobieca literatura, a powtarzalnosc scen erotycznych, klotni i uzytych slow, oraz czasem troche wulgarnych wyrazen, nie napawa mnie ciekawoscia to zaglebiania sie dalej w te historie. Tak juz mam, ze jak zaczne czytac, chocby mi nie szlo i sie nie bardzo podobalo, to doczyta do konca, nigdy nie wiadomo, kiedy bedzie zwrot akcji i nie stanie sie cos co przykuje moja uwage, zaintryguje i zachwyci. Sprawdzcie jesli chcecie, ale ksiazke lepiej pozyczcie, nie kupujcie.

Ostatnia pozycja, po ktora rowniez siegnelam po obejrzeniu filmu "Dziewczyna z tatuazem" z Danielem Craigi'em. Na poczatku troszke ciezko bylo mi przebrnac przez rozmowe na temat finansow, intryg, szemranych interesow, ale im dalej czytalam tym ciekawsza sie stawala, dla mnie to swietna literatura. Po raz pierwszy siegnelam do szwedzkiego autora Stiega Larssena i mysle, ze zglebie wiedze na temat jego ksiazek.
Bardzo ciekawa fabula, skomplikowani bohaterowie... cos co bardzo lubie, bo przyciaga mnie tajemnica i sekretami ;) Polecam z czystym sumieniem!!


niedziela, 12 lipca 2015

Ksiazki, ksiazeczki, ksiazeczunie ;) Od najmlodszych lat, uwielbiam je czytac, wachac, posiadac w domowym zaciszu. Czytanie jest tak wspanialym zajeciem, ze na pewno sa tu tlumy "ksiazkowych potworkow". Chcialabym sie dzielic z Wami moimi wrazeniami, na temat przeczytanych pozycji, ksiazek ktore trafily do mnie w mniej lub bardziej oczywisty sposob. Nie bede sie tu bawic w profesjonalnego krytyka literackiego, bo nie jest mi to potrzebne do niczego, aczkolwiek chce wyrazic swoje odczucia co do fabuly, estetyki oraz sposobu przedstawiania danych historii. Byc moze pomoge Wam w wyborze czytadla, byc moze moj opis/opinia przykuje Wasza uwage na tyle, by moc sprawdzic zawartosc wlasnymi czytelniczymi oczyma ;) 

Licze na regularne przebywanie tutaj, a takze na Wasze opinie, komentarze. Chcialabym glebiej wejsc w ksiazkowy swiat, nie tylko siedzac pod moim cieplutkim kocykiem i popijajac herbatke, zakopujac sie w milionach slow tworzacych spojna literacka calosc. 

Moje blogowe poczatki opre na obecnych zbiorach ksiazkowych, ktore powolutku zwiekszam. Nie jest to trudne, kolekcjonowac mozna wszystko, ale nie chodzi mi tylko o zbieractwo. Wszystkie ksiazki, ktore posiadam, musze przeczytac, mam kilka takich, ktore czekaja na swoj moment bardzo cierpliwie ;) Im tez poswiece tutaj chwile czasu. Wracajac do kolekcjonowania... Mieszkam i pracuje w Wlk. Brytani, juz ponad 2 lata. Wiekszosc moich ksiazek pozostala niestety w Polsce, tesknie do nich, aczkolwiek chce poznac chocby czastke pozycji, ktorych nigdy nie mialam w reku, dlatego miejsce na moim regale zostawiam dla nich - nieznanych, nowych lub starych, ale wartych przeczytania. 
Kiedys znajomy ksiadz powiedzial : "Nie warto marnowac czasu na zle ksiazki, rzeba czytac tylko te dobre".
Tylko, ze tak w zyciu bywa, ze nie zawsze to co dla innych wydaje sie okropne, nie warte uwagi, dla nas moze byc czyms wspanialym, przypasc nam do gustu. Ksiazki sa wyborem, raz lepszym raz gorszym, ale to sa nasze wybory.
Wazne, by czytac, czytac i chlonac z kartek papieru kazde najmniejsze slowko ;)
Pozdawiam Was, Aga.